piątek, 21 sierpnia 2015

Rozdział 1


Myśleliście kiedyś jak będzie wyglądała przyszłość? Co się będzie w niej działo?  Oczywiście, że tak, głupio pytam. Pewnie w waszej wyobraźni jest kolorowa i piękna lub smutna i ciemna. Chciałabym wam  opowiedzieć co faktycznie się w niej kiedyś zdarzy. Wobec tego usiądźcie wygodnie i posłuchajcie. 



-Hej Alicja- przywitałam ciepło moją 17 letnią przyjaciółkę. Miała długie, gęste czekoladowe włosy, a gdzieś pośród nich wystawało jedno różowe pasemko. Zawsze marzyłam o takich włosach, zazdrościłam jej ich... A prócz tego miała też  ciemne piwne oczy (których nigdy nie lubiła malować) i śniadą  cerę co dodawało jej uroku.  Lubiła nosić  czarne bluzki na ramiączkach i szare leginsy. Dziś miała na sobie ciepłą oczywiście czarną kurtkę z białym puchatym kapturem i brązowe kozaki. Stała teraz w drzwiach mojego domu. 

-Cześć Asiau -odpowiedziała pieszczotliwie. Zawsze mnie tak nazywa. Ogólnie to mam na imię Asia. Mam dość długie włosy (do wcięcia w tali) ciemnego blondu, a końcówki ich są niebieskie podobnego koloru do moich oczu.  Stałam przed Alicją w błękitnej sukience typu bombka. Zaprosiłam ją serdecznie do środka, a ona weszła bez wahania. Przechodząc korytarzem kierując się do mojego pokoju. Wyglądała na przygnębioną. Poszłam za nią.
-Coś się stało?- powiedziałam z troską. Popatrzyła się na mnie spode łba.
-Tak- odparła bez wahania i zmierzyła mnie wzrokiem. Usiadłyśmy razem na kanapie u mnie w pokoju. Czekałam, aż zacznie mówić co się stało. 
-Zaczyna się- odparła krótko patrząc mi prosto w oczy.
- Ale co?- popatrzyłam na nią zdziwiona.
- No wojna... Boże ty tępaku- powiedziała poirytowana.
- Nie no co ty przecież dzisiaj mamy 16.12.3008 dopiero za rok - dotknęłam kilka razy zegarka na mojej prawej ręce. 
-Witaj Asiu- odezwał się do mnie delikatny żeński głos z zegarka. 
-Hej Helen- powiedziałam ciepło do zegarka- pokaż mi proszę historię naszych "zawodów".
-Już się robi- powiedziała Helen ( czyli głos zegarka).

 Nagle światło zgasło, a ściany w całym pokoju pokryły się obrazem holograficznym. Wyciągnęłam rękę do przodu wskazując na artykuł który mnie interesował, momentalnie  rozwinął się. Na wszystkich ścianach pojawił się filmik. Wskazałam na niego ręką chcąc go uruchomić.W całym pokoju słychać już było jak jakiś facet tłumaczy całą historie tak zwanych "zawodów ogólnoświatowych".                                                                                                                                                                                                

''Wszystko zaczęło się odkąd Felix Anderson w 2560  wymyślił  "eliksir młodości". Od tego momentu wszyscy ludzie zaczęli pić go regularnie na czczo  po przebudzeniu. Przez wiele lat ludzie nie starzeli się. Starzy ludzie nie umierali, a młodych coraz więcej przybywało na ten świat.  Wobec tego mądry człowiek Harold Rupert w 2712 wymyślił tak zwane "zawody" by zmniejszyć przyrost naturalny. Podzielił cały świat na tak zwane cztery "płyty". Można było je łatwo znaleźć jeśli choć trochę uczyliście się na geografii. Płyty oddziela południk 0° i równik. Więc ich nazwy to :- Północno-Wschodnia - Północno- Zachodnia - Południowo- Zachodnia- Południowo- WschodniaWarunek jest jeden ludzie z tej samej płyty nie mogą się zabijać. Można tylko atakować istoty z przeciwnych ćwiartek. Łatwo jest rozróżnić ludzi ze swojej części, ponieważ od razu po urodzeniu wstrzykuje się im czip który uaktywnia się po przekroczeniu płyty. Przez co wiedzą kto jest wrogiem, a kto nie.Zawody te odbywają się co 10 lat i trwają 3 lata. Jeden rok na przygotowania, pozostałe tylko na bitwę. Wszystko to działa w jednej wielkiej harmonii. Wyobraźcie sobie rok 2719, w tym roku zamykają wszystkie szkoły, prace itd i uczą walki jak przetrwać. Dokładnie 1 stycznia roku 2720 PRAWIE wszyscy zostają wypuszczeni jak z klatki tylko by przetrwać. Jak już wspomniałem PRAWIE wszyscy, ponieważ kobiety w ciąży oraz dzieci do 5 roku życia nie uczestniczą w "zawodach". Do nich dochodzą jeszcze Wybrańcy, którzy tworzą kluczową część  tych "zawodów". Z każdej płyty zostaje wybranych  od 100-300 osób  w różnym wieku. Celem wybranych jest w razie konieczności sprawić, by "przetrwał gatunek" ludzkiej rasy. Wybrańcy mają przez te 3 lata życie po królewsku.Czego sobie zażyczą już to mają. Mieszkają oni w Strefie Bezpieczeństwa, o której wiedzą tylko organizatorzy danych zawodów. Miejsce tej strefy zmienia się co roku. Zawsze 31 stycznia odbywa się bieg, aby zostać Wybrańcem. Organizatorzy zawodów przez 30 dni przygotowują zadania i łamigłówki, które umieszczają w "Lesie Wybrańców". Las ten to miliony pułapek i zagadek, które tylko nie liczni potrafią rozwiązać. Wybrańcy to pierwsze 10 osób które dotrą do mety.Kiedy mija 31 grudnia np 2722 a rozpoczyna się 1 stycznia 2723 wszystko wraca do normy. Wybrańcy i osoby, które przeżyły wracają do swoich domów. Przez siedem lat mają spokój potem znów nadchodzi czas zawodów."


Zakończył facet tymi oto słowami.
- Po co mi to pokazałaś?- zapytała Alicja znudzona tym "krótkim" trwającym pół godziny filmikiem.- Przecież w szkole na historii cały czas tylko o tym mówimy. A tak w ogóle to ten gościu zapomniał dodać o tym, że teraz cały świat mówi w jednym języku-Polskim.
- W sumie racja, chciałam Ci tylko przypomnieć, ponieważ uznałaś, że "zawody" już nie długo się zaczną.- odpowiedziałam. 
- Noooo tak bo już 31 stycznia zacznie się wybór  Wybrańców- powiedziała Alicja 
-Fakt.
Nagle naszą dyskusje przerwała Helen.
-Asiu, dzwoni do ciebie nieznany numer.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

No to mamy rozdział pierwszy! Jeśli wam się podobał to zostawcie po sobie znak w postaci komentarzy! :)

3 komentarze:

  1. „Zawsze marzyłam o takich włosach, zazdrościłam jej ich...” Aha, bo nie istnieje coś takiego, jak farba do włosów? Cóż, bohaterka na razie nie wykazuje się specjalną inteligencją.

    „A prócz tego miała też ciemne piwne oczy (których nigdy nie lubiła malować) i śniadą cerę co dodawało jej uroku. Lubiła nosić czarne bluzki na ramiączkach i szare leginsy. Dziś miała na sobie ciepłą oczywiście czarną kurtkę z białym puchatym kapturem i brązowe kozaki.” Fascynujące. Powiedz mi, po co zanudzasz czytelnika takimi suchymi faktami, które spokojnie można wcisnąć gdzieś między dialogami?

    „-Cześć Asiau -odpowiedziała pieszczotliwie. Zawsze mnie tak nazywa. Ogólnie to mam na imię Asia.” http://33.media.tumblr.com/732b26bae9497ef1fba5b9f5306cf795/tumblr_inline_ncs5sqpe9B1qa4idi.gif A to spryciula, pewnie jest jakimś seryjnym momrdercą I ukrywa się pod takim przemyślnym pseudonimem.

    „Mam dość długie włosy (do wcięcia w tali) ciemnego blondu, a końcówki ich są niebieskie podobnego koloru do moich oczu. Stałam przed Alicją w błękitnej sukience typu bombka.” https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/33/e1/17/33e11749be7f2ee1d66344fa61f46e8e.gif Nie no totalnie, znowu nudne opisy, gods help me.

    „Zaprosiłam ją serdecznie do środka, a ona weszła bez wahania.” Boże jakie one uprzejme, najpierw się ciepło witają, teraz zaprasza ją do środka jak jakiegoś prezydenta…

    „Przechodząc korytarzem kierując się do mojego pokoju.” http://33.media.tumblr.com/39152183fc21b80af07e4c8146bc784b/tumblr_noqcsiGNIt1u7zqzwo1_500.gif
    „Wyglądała na przygnębioną.” A po czym konkretnie to poznała? Miała smutną minę, czy może nie zamerdała ogonkiem na jej widok?

    „Poszłam za nią.” No trochę dziwnie by było, gdyby tamta poszła sama do nie swojego pokoju co nie. Ale no, oczywiste rzeczy są oczywiste.

    „Popatrzyła się na mnie spode łba.
    -Tak- odparła bez wahania i zmierzyła mnie wzrokiem.” Słodki Jezu, dlaczego tu tyle agresji, Asiau chce ci tylko pomóc, koleżanko.

    „Usiadłyśmy razem na kanapie u mnie w pokoju. Czekałam, aż zacznie mówić co się stało.
    -Zaczyna się- odparła krótko patrząc mi prosto w oczy.” Zawsze mi się wydawało, że żeby na coś odpowiedzieć, to najpierw trzeba zadać pytanie, ale co ja tam wiem.

    „- Nie no co ty przecież dzisiaj mamy 16.12.3008 dopiero za rok - dotknęłam kilka razy zegarka na mojej prawej ręce.” Wait a sec, w takim razie dzisiaj jest 16.12.3008 czy za rok? Niestety brak przecinków uniemożliwia mi zrozumienie tego wspaniałego zdania.

    „-Witaj Asiu- odezwał się do mnie delikatny żeński głos z zegarka.
    -Hej Helen- powiedziałam ciepło do zegarka- pokaż mi proszę historię naszych "zawodów".” Głos z zegarka, no to jest trochę idiotyczne, just sayin’. Ja wiem, że przyszłość taka skomputeryzowana, wow wow, wszędzie AI, ale bez przesady pls xddd

    „-Już się robi- powiedziała Helen ( czyli głos zegarka).” https://33.media.tumblr.com/tumblr_m3hcq8pbea1rq56b6o1_500.gif

    „Wyciągnęłam rękę do przodu wskazując na artykuł który mnie interesował, momentalnie rozwinął się.” W tym zdaniu powinny być trzy przecinki, jest jeden. Tak mniej więcej prezentuje się twoja znajomość interpunkcji.

    „W całym pokoju słychać już było jak jakiś facet tłumaczy całą historie tak zwanych "zawodów ogólnoświatowych".” Śmiesznie by było, jakby na przykład jego głos dało się usłyszeć tylko pod łóżkiem. Albo w szafie. Jakiegoś faceta można po prostu nazwać lektorem – popisujesz się w tym momencie małym zasobem słownictwa.

    OdpowiedzUsuń
  2. „Wobec tego mądry człowiek Harold Rupert w 2712 wymyślił tak zwane "zawody" by zmniejszyć przyrost naturalny.” Dlaczego to mi śmierdzi Igrzyskami. Dlaczego. I dlaczego ktoś, kto wymyślił zawody, w których zabija się innych ludzi w ogóle jest uznawany za mądrego. Jakby nie mogli na przykład wymyślić programu kontroli urodzeń.
    „Można było je łatwo znaleźć jeśli choć trochę uczyliście się na geografii.” Na geografii bodajże w drugiej lub trzeciej klasie gimnazjum było też o takim programie, który wprowadzono w Chinach. Cóż, widać, że ktoś tu jednak geografii albo się nie uczył, albo jeszcze nie ma i nie wie o czym pisze.

    „Płyty oddziela południk 0° i równik. Więc ich nazwy to :- Północno-Wschodnia - Północno- Zachodnia - Południowo- Zachodnia- Południowo- WschodniaWarunek jest jeden ludzie z tej samej płyty nie mogą się zabijać.” Dlaczego ta ostatnia ma taką dziwną nazwę, jakby ktoś zapomniał postawić kropki i spacji?

    „Łatwo jest rozróżnić ludzi ze swojej części, ponieważ od razu po urodzeniu wstrzykuje się im czip który uaktywnia się po przekroczeniu płyty.” Co XD. Z tego co wiem, to czipy się wszczepia, nie wstrzykuje. A ta cała metoda jest dziwna i nielogiczna.

    „Zawody te odbywają się co 10 lat i trwają 3 lata. Jeden rok na przygotowania, pozostałe tylko na bitwę.” Czyli co, co 10 lat życie na całej planecie nagle się zatrzymuje, bo wszyscy idą się napierdalać w jakiejś chorej grze? http://33.media.tumblr.com/4d283eed5a58b682829ed922d23d9927/tumblr_newoyhbF7Q1sr0pqfo1_500.gif

    „Wszystko to działa w jednej wielkiej harmonii.” Nigdy nie sądziłam, że ktoś użyje tego słowa w odniesieniu do masowego mordu.

    „Wyobraźcie sobie rok 2719, w tym roku zamykają wszystkie szkoły, prace itd i uczą walki jak przetrwać. Dokładnie 1 stycznia roku 2720 PRAWIE wszyscy zostają wypuszczeni jak z klatki tylko by przetrwać.” No, wyobraziłam sobie to dzięki temu bardzo rozbudowanemu opisowi. A logiki tego przedsięwzięcia nie będę nawet komentować, Boże.

    „Celem wybranych jest w razie konieczności sprawić, by "przetrwał gatunek" ludzkiej rasy. Wybrańcy mają przez te 3 lata życie po królewsku.Czego sobie zażyczą już to mają. Mieszkają oni w Strefie Bezpieczeństwa, o której wiedzą tylko organizatorzy danych zawodów.” Czyli co, generalnie to polega na tym, że cała populacja idzie się nawzajem zabijać, a 300 osób w tym czasie „dba o przetrwanie gatunku ludzkiego”? I co 10 lat znów zostaje 300 osób + matki z dziećmi? Czy tylko ja nie widzę w tym logiki?

    „Przez siedem lat mają spokój potem znów nadchodzi czas zawodów.” No to 7 czy 10, zdecyduj się. Ogólnie ta gra ma okropnie dużo reguł i liczenia, kto to w ogóle jest w stanie zapamiętać?

    „Zakończył facet tymi oto słowami.” LEKTOR, NIE FACET.

    „Przecież w szkole na historii cały czas tylko o tym mówimy.” To musicie mieć strasznie głupiego nauczyciela, skoro nie omawia z wami 3000 lat interesującej historii rozwoju ludzkiej cywilizacji.

    „A tak w ogóle to ten gościu zapomniał dodać o tym, że teraz cały świat mówi w jednym języku-Polskim.” XDDDD JUŻ TO WIDZĘ. A tak w ogóle to ty zapomniałaś, że przymiotniki piszemy małą literą.

    „- W sumie racja, chciałam Ci tylko przypomnieć, ponieważ uznałaś, że "zawody" już nie długo się zaczną.- odpowiedziałam.
    - Noooo tak bo już 31 stycznia zacznie się wybór Wybrańców- powiedziała Alicja
    -Fakt.” Jaka porywająca konwersacja.

    „-Asiu, dzwoni do ciebie nieznany numer.” O NIE, CO TO BĘDZIE, KTO TO DO NIEJ DZWONIŁ, DLACZEGO PRZERWAŁAŚ W TAKIM MOMENCIE ALKSJADSJKGH.

    „Jeśli wam się podobał to zostawcie po sobie znak w postaci komentarzy! :)” Nie podobał mi się, ale i tak komentarz ci zostawię.

    Dianka zakończyła tymi oto słowami. Dziękuję, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Spoczko opowiadanie, a jeśli komuś się nie podoba to niech nieczyta. Co prawda krytyka się przydaje, ale bez przesady. Jeśli to jej pierwsza książka to ma prawo popełniać błędy. Mi się ona podoba, denerwują mnie opisy i ten zegarek, ale poza tym miło się to czyta.

    Powodzenia Ci życzę TPM

    OdpowiedzUsuń